fbpx

8—15 kwietnia 2024

Warszawa

Ze środka, czyli jak to jest robić festiwal klasyki filmowej


Co rusz dzielimy się z Wami tym, co będzie można obejrzeć podczas Timeless Film Festival Warsaw – a jest tego sporo (pamiętajcie: ogłoszenie programu już 6 marca!). Około 130 pełnych metraży i kilkadziesiąt shortów w trzech kinach, dwóch muzeach, Filharmonii Narodowej i Teatrze Wielkim – Operze Narodowej. Część z Was może jednak nie wie, że organizowanie festiwalu poświęconego klasyce różni się mocno od przygotowania festiwalu nowych filmów. Timeless to wspaniałe wyzwanie, dlatego chętnie ujawnimy co nieco z organizacyjnego zaplecza.

Miłość szalona, reż. Jacques Rivette

Nad festiwalem pracuje w tej chwili ponad 30-osobowy zespół, który dba o produkcję, koordynację kopii filmowych, nabór na wolontariat, promocję i marketing oraz wiele innych, by Timeless działał jak ponadczasowa maszyna. Nad wszystkim czuwa oczywiście Roman Gutek, pomysłodawca i dyrektor wydarzenia.

Timeless Film Festival Warsaw jest kolejnym festiwalem – po Warszawskim Festiwalu Filmowym, Nowych Horyzontach, American Film Festival – który tworzę od podstaw. Nowe projekty są ucieczką od rutyny, wyzwaniami, które mnie napędzają, ale także wyprawą w nieznane. Najbardziej ekscytują mnie nieodgadnione reakcje widzów. Z wielką ciekawością czekam teraz na 6 marca

– mówi.

Aby podczas festiwalu nie zabrakło zarówno ponadczasowego kina, jak i perełek wydobytych z zapomnienia, dbają dyrektorzy artystyczni Timeless, Sebastian SmolińskiPatrycja Mucha.

Od samego początku, od pierwszej rozmowy z Romanem Gutkiem, Timeless to dla mnie projekt absolutnie wyjątkowy. Od kilkunastu lat moja pasja do historii kina nie słabnie i organizacja wydarzenia, które przywróci blask starym filmom i zaprosi widzów na seanse klasyki w kinowych warunkach, to wyróżnienie, satysfakcja, ale też duża odpowiedzialność. Jakie filmy pozyskać na festiwal? Jak opowiadać o rozległej przeszłości kina? Jak stworzyć tożsamość wydarzenia, które odwołuje się do tego, co było, ale zarazem chce być nowoczesne, nadążać za współczesnością? Chcemy „opowiedzieć” Wam Timeless w sposób zajmujący – tak, by rozbudzić w Was zainteresowanie ponadczasowym kinem

– mówi Sebastian.

Dla mnie najważniejsze jest odczarowywanie mitów – mówienie o historii kina z całym jej skomplikowaniem i odrzucenie krzywdzących uproszczeń, które sprawiają, że mówi się o klasyce jak o starych filmach. Często jest wręcz odwrotnie: kino sprzed dekad wspaniale wpisuje się w teraźniejszość i nie raz trafnie ją komentuje. Te pomosty między kiedyś i dziś są dla mnie o tyle ważne, że mogą być także łącznikiem pokoleń. Byłoby pięknie, gdyby w trakcie Timeless wnuczka zabrała dziadka na Wredne dziewczyny, a babcia córkę na Skrzypka na dachu

– dodaje Patrycja.

Train Again, reż. Peter Tscherkassky

Ponad 270 seansów rozpisanych na 8 festiwalowych dni, a to wszystko w dużej mierze wypełnione filmami kultowymi, legendarnymi, kanonicznymi. Dbanie o historię filmu stało się w ostatnich latach fetyszem wielu instytucji: aby zdobyć prawa do wyświetlania klasyki i najlepsze kopie rozmawiamy z niemal 60 podmiotami: od wielkich agentów sprzedaży i dystrybutorów, jak Park Circus i Warner Bros. Discovery Poland, przez British Film Institute, Cineteca Di Bologna i Goethe-Institut, po A24, Toho i Shochiku. Zdobywanie niektórych tytułów idzie relatywnie gładko, ale są i takie, które spędzały nam sen z powiek.

Wyszukiwanie właścicieli praw do filmów będących częścią historii kina jest moją pasją od wielu lat, ale nigdy chyba jeszcze nie czerpałem z tej pracy tyle satysfakcji, jak obecnie, dzięki zdobyciu dla programu pierwszej edycji Timeless FFW kilku filmowych perełek. Ten wybuch dzikiej radości po zdobyciu zgody wielkiego amerykańskiego koncernu farmaceutycznego na pokaz jednego z najbardziej unikatowych filmów w historii kina, da się porównać z szałem po zdobyciu gola przez polską reprezentację podczas mistrzowskiej imprezy. Z tą różnicą, że to ja byłem strzelcem tej bramki

– pisze Tomasz Żygo, koordynator programowy festiwalu.

A to wszystko trzeba jeszcze wypromować: tak, by każdy widz i każda widzka z pełną świadomością decydowali się na konkretne seanse – i by Timeless zwyczajnie dał się poznać.

Luty i marzec w dziale PR to czas niezwykle intensywny. To dziesiątki wymienionych maili, rozmów czy spotkań z dziennikarzami i partnerami. To przygotowania do kolejnych ogłoszeń programowych, bo już jest o nas głośno, ale będzie jeszcze głośniej. To planowanie komunikacji i często długie momenty spędzone w excelowych tabelkach. W całym tym przedfestiwalowym zgiełku towarzyszy mi jednak niezachwiana wiara w projekt, którego idea jest mi bardzo bliska i który (to przede wszystkim!) tworzy inspirujący i wspierający zespół

– mówi Marta Błachowska, kierowniczka PR-u.

Oczywiście, cały ten zgiełk trzeba uporządkować: i wtedy do akcji wkracza Maja Banasiak, producentka festiwalu.

Moja droga z Festiwalem rozpoczęła się stosunkowo niedawno. Budowanie to słowo odzwierciedlające etap, na którym znajdujemy się w tym momencie – podczas organizacji pierwszej edycji. Budowanie więzi, społeczności, zespołu to fascynujące procesy, w których mam przyjemność brać czynny udział

– pisze.

Timeless to jednak nie tylko filmy, ale i goście i gościnie, z którymi będzie można porozmawiać podczas festiwalu. Koordynatorką działu gości jest Monika Łuczyk, która pięknie podsumowuje:

Wspaniale jest pracować w zespole, który składa się z osób doświadczonych na różnorodnych stanowiskach na innych festiwalach i mamy teraz szansę stworzyć coś nowego. Cieszę się, że mogłam dołączyć do organizatorów festiwalu i czekam z ekscytacją na to, co przyniesie nam ta pierwsza edycja!

Pamiętajcie, że już teraz można kupić karnet na cały festiwal. Już 6 marca ogłaszamy pełny program festiwalu, natomiast 13 marca startuje sprzedaż biletów na pierwszą edycję Timeless Film Festival Warsaw. Do zobaczenia już niedługo!